Portret ołówkowy w prezencie

Wcześniej przedstawione na Facebooku etapy pracy nad ołówkowym portretem dobiegły końca. Pora pokazać efekt końcowy.

Bohaterkami obrazu są Nikola i Klaudia, bratanice mojego męża oraz ich ukochany piesek rasy Shih Tzu. Technika to oczywiście wcześniej wspomniany ołówek, natomiast format A4. Musiałam go delikatnie przyciąć by zmieścił się w ramkę 20 na 30 cm ;).

Galeria Gosi Kluczyńskiej - portret ołówkowy na prezent

Sam portret miał być szybki i prosty. Z pewnością byłoby tak, gdybym poświęciła mu cały dzień. Jednak ja tego nie potrafię i rozłożyłam rysowanie na krótkie odcinki w zdecydowanie większej przestrzeni czasu. Wszystko dlatego, że nie jestem w stanie usiedzieć długo przy jednej rzeczy. To już niestety tylko moja wada ;). Miałam również do dyspozycji zdjęcia, na których każdy był osobno. Całkowita nowość dla mnie, trudno jest wszystkich połączyć i umieścić w jednej przestrzeni. Trzeba zachować proporcje, odległości… Jednak nie poddałam się, dla dziewczyn było warto 😉 Zawsze można potraktować takie wyzwanie jako dalsze kształcenie samego siebie.

Przy okazji pokazywania moich obrazów ołówkowych pytacie czasem jakich ołówków używam. W moim asortymencie znajdziecie głównie firmę KOH-I-NOOR. Bardzo je lubię, ale kupuję tylko te miękkie ( np 3B, 6B, 8B, ). Stare, poczciwe ołówki HB zachowałam jeszcze z lat szkolnych. Przy nich nie zwracam tak uwagi na markę. Każdy jest inny i ma swoje zastosowanie w innych fragmentach rysunku. Być może kiedyś zmienię swoje upodobania, na razie wystarcza mi to, co mam.

Galeria Gosi Kluczyńskiej - ołówki do rysowania

Wracając do dzisiejszego portretu, mam nadzieję, że przypadnie do gustu dziewczynom. Najprzyjemniej jest rysować dla kogoś ;). Szczerze to polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *