Jak stworzyć coś z modeliny, czyli biżuteria własnego autorstwa

Galeria Gosi Kluczyńskiej - własnoręcznie wykonana biżuteria z modeliny

Nigdy nie myślałam, że z modeliny można zrobić takie przecudowne gadżety! Nic bardziej mylnego, zatem zapraszam Was dzisiaj do zapoznania się z kolejną dziedziną moich zainteresowań ;).

Modelina od dziecka kojarzyła mi się ze zwykłą plasteliną, której z resztą szczególnie nie lubiłam… Na domiar złego była jeszcze bardziej twarda i zwyczajnie nie potrafiłam się z nią obchodzić. Do czasu. Przypadkiem znalazłam w Internecie wiele możliwości jej wykorzystania. Zniechęcała mnie trochę konieczność utwardzania końcowych wyrobów w wysokiej temperaturze, ale postanowiłam spróbować.

Początki

Początki nie były łatwe. Musiałam z czasem wyrobić sporą precyzję w rękach, by cokolwiek stworzyć. Postawiłam na biżuterię. Dokupiłam pozostałe niezbędne akcesoria – haczyki, szpilki, zatyczki. Najczęściej wybierałam te posrebrzane, bez niklu, by nie powodowały alergii w płatku ucha. Modelinę natomiast, nabyłam od producenta Bimbay, z Klwowa. Przez ręce przetoczyła mi się również masa firmy Speed z Łodzi, równie dobra (aczkolwiek musiałam uważać, by unikać starego produktu – okropnie się kruszył).

Galeria Gosi Kluczyńskiej - pomysł na modelinę - biżuteria

Kolejne kroki

Opętała mnie mania tworzenia ;). Jeśli modelina była dostatecznie świeża, nie musiałam długo nagrzewać jej w rękach, by była wystarczająco plastyczna. Powstały zwierzaki, owoce, kredki, misie, wszystko, co wpadło mi do głowy. Na koniec trzeba było wbić w kolczyk szpilkę z oczkiem i całość utwardzić. Wedle producenta miałam dwie możliwości, piekarnik 120-160 stopni przez ok 10-15 min lub zanurzenie w gorącej wodzie (95 stopni) przez taki sam czas. Oczywiście zaczęłam eksperymentować. Woda nie przypadła mi do gustu. Sprawdziłam nawet opcję mikrofalówki, jednak szczerze nie polecam! Utwardzanie zakończyło się wybuchem, chmurą czarnego dymu i okropnym zapachem …. Ostatecznie postawiłam na piekarnik, ale nie dłużej niż 10 minut. Przy dłuższym czasie białe elementy kolczyków lekko się przypalały ;). Po „upieczeniu” wyjmowałam na chwilę szpilki z kolczyka, nakładałam na nie troszkę bezbarwnego kleju i wkładałam z powrotem. Trzymały się wtedy o wiele lepiej.

Galeria Gosi Kluczyńskiej - zwierzęta z modeliny - biżuteria

Plusy i minusy

Jakie są plusy modelinowej biżuterii? Zdecydowanie ogromna frajda i możliwość wymyślania najróżniejszych wzorów. Wady? Jedyną wadą, której się doszukałam to fakt, że kolczyk wystawiony na wysoką temperaturę (np. latem na plaży) może lekko się stopić, dlatego w upalne dni warto schować je w chłodnym miejscu.

Życzę miłego wieczoru i zachęcam do własnych inspiracji! 😉

Galeria Gosi Kluczyńskiej - biżuteria z modeliny

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *