Farby do tkanin na ratunek sukience!

Umiejętności artystyczne można wykorzystać nie tylko do tworzenia pięknych malunków, a potem podziwiania ich na ścianie pokoju lub w muzeum. Bywa i tak, że stają się skarbem w życiu codziennym. Wspaniałym przykładem będzie krótki opis tego, jak dzięki farbkom do tkanin moja sukienka zyskała drugie życie 😉 Dostałam w prezencie śliczną tunikę. Jednak po pewnym

„Nigdy nie trzymałam w ręku pędzla, chyba, że do malowania ściany…”

Wczoraj, próbując dodać kolejny już obraz do jednej z grup artystycznych na Facebooku przydarzyła mi się ciekawa sytuacja. Postanowiłam się nią z Wami podzielić. Za każdym razem praca i cały post muszą przejść weryfikację, której dokonuje administrator. Jednak bezskutecznie starałam się o opublikowanie już chyba trzeciego obrazu... Zapytałam więc o co chodzi, dlaczego nie spełniam

Galeria Gosi Kluczyńskiej - mural akrylowy - 5,2 x 2,9 m

Mural – szalejemy z wielkością obrazów!

Tajemnica została ujawniona 🙂 Dzisiaj podzielę się z Wami fragmentem mojego zeszłorocznego lata, a właściwie jego efektem. Otóż w wakacje 2016 udało mi się wygospodarować tydzień na takie oto szaleństwo 😉 Szaleństwo dlatego, że ściana ze zdjęcia miała 5,2 m długości i 2,9 m wysokości. Spotykałam się wcześniej z podobnymi wyzwaniami, ale przyznaję, że nie

Galeria Gosi Kluczyńskiej - klasztor wigierski - obraz akrylowy

Farby akrylowe też potrafią zaskoczyć – klasztor wigierski

Kto z Mazur, ten mógł zgadnąć 😉 W ręce wpadł mi tym razem były klasztor Kamedułów położony na terenie Wigierskiego Parku Narodowego, nad jeziorem Wigry. Bardzo przyjemny i wdzięczny obiekt do malowania. Użyłam tutaj farb akrylowych, które pozytywnie mnie zaskoczyły. Nie spodziewałam się takiej kolorystyki, szczególnie, że mam już doświadczenie z farbami olejnymi, a one

Własna, humorystyczna linia mody

W dzisiejszym poście chciałabym odejść trochę od standardowych obrazów na płótnie, czy pasteli, których już trochę jest na moim blogu. Muszę dbać o różnorodność, a przecież w pasji nie ma granic 😉 Zaczynajmy! Konie to moja druga miłość i dzięki niej pojawiła się kolejna wizja stworzenia czegoś oryginalnego. Podczas spędzania wolnego czasu w stajni wpadłam

Galeria Gosi Kluczyńskiej - olejny portret chłopca

Olejny portret chłopca w niebieskiej bluzie

Gdybym miała szczerze wybrać, powiedziałabym, że portretów nie lubię najbardziej... Są trudne, bardzo łatwo przypadkiem zmienić rysy twarzy i malowana osoba przestaje przypominać modela... Kiedy maluję konia lub przykładowo kwiaty, mogę wszystko przeinaczyć i koń zawsze pozostanie koniem, a kwiat kwiatem. Człowiek pod względem anatomii wymaga od artysty o niebo więcej. Wynika z tego, że

Cekin, koń w galopie

Widzę, że spodobały Wam się ozdobione słoiczki po jogurtach 😉 Cieszy mnie to bardzo, może zainspiruję kogoś do podobnych pomysłów? Natomiast dzisiaj, po tej dość nietypowej formie malowania, z miłą chęcią wracam do mojej ukochanej tematyki końskiej 😉 Zatęskniłam za nią, zwłaszcza, że koniom zawdzięczam początek swojej przygody z rysowaniem i malowaniem. Od najmłodszych lat

Od jogurtu do świecznika

Pisałam ostatnio o innych materiałach do pomalowania niż papier czy płótno i przypadkiem natknęłam się wczoraj w sklepie na jogurty zapakowane w takie oto małe słoiczki. Oczywiście kupiłam je, a głowę miałam pełną pomysłów na ich ozdobienie. Swoją drogą same jogurty były bardzo smaczne 😉 Pierwsze pytanie: czym je pomalować? Postanowiłam wybrać farbki firmy Marabu,

Ratusz w Poznaniu na pochmurny dzień

Architektury tu jeszcze nie było 🙂 Zatem w ten pochmurny i deszczowy dzień postanowiłam wstawić coś prostego i lekkiego. Obraz przedstawia Ratusz na Starym Rynku w Poznaniu. Właściwie jest to szkic w połączeniu z piórkiem. Bardziej standardowy i prostszy od pozostałych hiperrealistycznych, ale w niepogodę najprzyjemniej rysuje się właśnie takie 🙂 To tak zwane "ćwiczenie